depresja

Burzymy mury, czyli walczymy z depresją

Aby nie poddać się depresji warto zapoznać się ze swoimi głębokimi uczuciami, o których doświadczaniu bardzo często zapominamy nawet w tych zwykłych chwilach, kiedy to denerwujemy się, złościmy, smucimy, ale też radujemy z jakiegoś konkretnego powodu. Depresja zwykle nie pojawia się ot tak. Daje o sobie znać obniżonym nastrojem, chandrą i apatią. Jeśli jednak zdecydowanie szybko ten stan minie, przestajemy na krótką chwilę przejmować się psychicznymi problemami, co oczywiście przekłada się na spotęgowanie objawów w kolejnym epizodzie stanu depresyjnego.

Burzymy mury, walczymy z depresją

Strefa komfortu jest szczególnie ważna w ramach walki z depresją, dlatego na niej warto skupić się szczególnie. Zapewnia chorującym na depresję poczucie bezpieczeństwa, a co za tym idzie możliwość prawidłowego funkcjonowania w relacjach z innymi. O strefę komfortu chory w pierwszej kolejności powinien umieć zadbać osobiście. Dlatego też istotne jest w tej kwestii nabycie umiejętności radzenia sobie z sytuacjami stresowymi, traumatycznymi oraz wszystkimi, jakie mają wpływ na stan psychiczny. Negatywne odczucia należy wypierać, co nie jest proste w początkowej fazie leczenia, lecz jest warunkiem skutecznego procesu powrotu do optymalnego zdrowia psychicznego.

Osoby borykające się z depresją bardzo często stawiają mur, poprzez który zaprzepaszczają swoje szanse na pozytywne relacje z najbliższymi. Poza tym mają negatywne zdanie na swój temat, zaniżają swoją wartość jako w pełni uprawnionego człowieka. Rozmiar strefy komfortu w tym wypadku kurczy się diametralnie, co ma wpływ na przybraniu na sile depresji. Chorzy nie podejmują walki o siebie, a przecież na tym polega ten ważny proces burzenia murów stawianych przez lata.

Indywidualna strefa komfortu

Każdy z nas bez względu na fakt czy boryka się z depresją czy nie, ma swoja własną indywidualną strefę komfortu. Chorzy powinni zadbać o nią w szczególny sposób również przy wsparciu osób najbliższych, które mogłyby wspólnie z osobami chorującymi na depresję wypracować wspólny cel działania niedopuszczający do epizodów apatii, załamania czy przygnębienia i zniechęcenia do życia. Osoby chore na depresję zwykle kierują się ograniczającymi je przekonaniami, które wymagają dokładnej analizy przez osoby z najbliższego grona. Wyłącznie w ten sposób da się pomóc chorym, którzy świat widzą i przyjmują do siebie w szarych barwach. Komfort zamknięcia się w domu samemu ze sobą z całą pewnością w myśl powyższych celów musi zostać zburzony w pierwszej kolejności, wywołując w chorym na depresję silną chęć skonfrontowania się, porozmawiania, relacji oraz bliższych więzi z innymi.

Przygnębienie koniecznie należy jak najszybciej wyeliminować z życia, aby nauczyć się funkcjonowania w pełni i korzystać z jak najszerszych granic naszej indywidualnej strefy komfortu.

Joanna Kowalska (Author)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *