emocje

Zrelaksowany pracownik, to wydajny pracownik

Coraz częściej szefowie firm wymagają coraz więcej od swoich pracowników. Oczekują, że będą oni zostawali na nadgodzinach, wydaje im się, że wprowadzenie nerwowej atmosfery będzie odpowiednią motywacją do wytężonej pracy. Nic bardziej mylnego. Im bardziej zestresowany pracownik, tym gorzej będzie pracował, a co się z tym wiąże, tym gorsze wyniki będzie osiągała firma.

Dobry i zły stres

Udowodniono już jakiś czas temu, że w człowieku może się pojawiać dobry i zły stres. Ten pierwszy działa krótko, ale jest świetną motywacją do wytężonej pracy. Jednak jeżeli taki stres będzie się przedłużał, to zacznie on mieć destrukcyjny wpływ na organizm człowieka i podejmowane przez niego działania. Dlatego stres związany ze zbliżającym się deadlinem w projekcie może być mobilizujący, pod warunkiem, że nie będzie się on pojawiał zbyt często, bo wówczas może rodzić mnóstwo frustracji i złości.

Chwila przerwy może wiele zmienić

Wielu pracodawców denerwuje się, gdy pracownicy zamienią ze sobą kilka słów, bo przecież powinni pracować, a nie rozmawiać. Jednak taka chwila oddechu, oderwania się od firmowych zadań, może mieć świetne skutki. Pracownik resetuje umysł, pozwala mu na chwilę wytchnienia, a to oznacza, że w ogólnym rozrachunku, łatwiej będzie mu utrzymać koncentrację przez dłuższy czas. Co więcej podczas takiej rozmowy mogą przyjść do głowy świetne pomysły odnośnie poprawienia wydajności w pracy, bo przecież mózg najlepiej działa, kiedy jest wypoczęty.

Warto zadbać o odpowiedni komfort psychiczny pracownika, o to aby miał on chwilę odpoczynku w czasie pracy, aby po pracy także mógł się zrelaksować w taki sposób, w jaki najbardziej lubi. Wypoczęty i zadowolony pracownik może dla firmy zrobić więcej, niż zmęczony i sfrustrowany.

Joanna Kowalska (Author)